Przeczytane w marcu cz.1/2

Blame Tom 3 – Powoli zaczynam się gubić w fabule. Prawdopodobnie będę musiał sięgnąć po tę serię jeszcze raz, kiedy ukaże się w całości, i przeczytać za jednym zamachem. Czy warto sięgnąć? Ciężko mi odpowiedzieć jednoznacznie: raczej nie jest to tytuł dla każdego z powodu formy przekazu, a nic nie jest w fabule oczywiste. (3,5/6)

Gotham Central Tom 3 W obłąkanym rytmie – Kolejny tom jednej z najlepszych serii „superhero” – chociaż ciężko ją tak nazwać. W tym tomie dostajemy 4 historie. Znowu najbardziej podoba mi się najkrótsza – „Światło zgasło” (tak jak „Marzenia i wiara” w poprzednim tomie) – natomiast najsłabsza wydaje się tytułowa historia. Scenariuszowo nie są one niczym wybitnym, ale nie to w tej serii jest najważniejsze – istotna jest chemia i relacje między postaciami. Czy warto sięgnąć? Bez dwóch zdań to jeden z najlepszych tytułów superhero dla tych co je lubią i nie. (5,5/6)

Wielki martwy Tom 2 – Mam problem z tą serią. Z jednej strony bardzo lubię ten pseudo-baśniowy klimat, żywe, a zarazem mroczne rysunki… i coś niepokojącego czyhającego na progu. Z drugiej strony to wszystko się ciągnie w nieskończoność i moim zdaniem można by z dwóch tomów zrobić jeden. Kolejna rzecz: czasem miałem wrażenie, że narracja przyspieszała i traciła na płynności, co jest naprawdę dziwne – bo całość jest przeciągana do granic możliwości. Czy warto sięgnąć? Jeśli ktoś jest fanem Loisela i nie przeszkadza mu przeciąganie, to jak najbardziej. (4/6)

Zapach niewidzialnego – Manara po raz kolejny, tym razem w znacznie lżejszym tonie niż w „Kliku” czy „Złotym ośle”. W skład tego wydania wchodzą dwa tomy, które prezentują podobny poziom scenariuszowy/rysunkowy. Nie do końca rozumiem fenomen solowych wydań tego autora. Na razie chyba jedynym jego solowym albumem, który bardzo mi się podobał, to „Caravaggio”. Reszta to typowy scenariusz pisany na kolanie byle kobiety „wyginały śmiało ciało”. Czy warto sięgnąć? Fanom Manary i lekkich opowieści erotycznych się spodoba, reszcie polecam poszukać czegoś innego. (3/6)

Catwoman Tom 2 Nie ma lekko – Świetny komiks! Jedyne, co mnie smuci to fakt, że tak szybko się kończy – niby 400 stron, ale oderwać się nie można. Sam scenariusz nie jest czymś wybitnym, ale głównym plusem tej serii są świetnie zarysowani bohaterowie i ich relacje. Kolejna rzecz to rysunki: styl przypominający Cooka jest jednym z moich ulubionych, a Pulido, Steward i inni wykonują świetną robotę. Nawet oldschoolowe rozwiązanie z niepostrzeżenie wjeżdżającymi do miasta „asasynami” leżącymi na ciężarówce mi nie przeszkadza i nie czyni z tego komiksu ramoty 😀 Czy warto sięgnąć? To jest klasyka i jedna z najlepszych serii wydawanych u nas w deluxe. Czekam z niecierpliwością na kolejny tom przygód Catwoman.(5/6)

Skalp Tom 4 – Trzyma dalej poziom, chociaż jest może odrobinę słabszy od poprzedniego ze względu na akcję związaną z Nitzem. Tego przeboleć nie mogę, to jest tak słabe, że aż szkoda słów. 😦  Tym razem nie zostajemy wrzuceni od razu w kontynuację wydarzeń z poprzednich tomów, ale na początek dostajemy krótką historię pokazującą pewien kontrast wobec społeczności Indian, która wytworzyła się na przestrzeni lat. Dalej historia powoli wkracza na właściwy tor, zaczynając od pokazania nam Shunki, prawej ręki Czerwonego Kruka, a kończąc na opisanej powyżej akcji. Mimo tego serię czyta się nadal przyjemnie i należy do najlepszych serii wydanych u nas. Czy warto sięgnąć? Tu raczej nie trzeba udzielać odpowiedzi, bo jeśli ktoś przeczytał poprzednie 3 tomy, to wie, że ta seria jest znakomita i tak jak ja czeka na ostatni tom. (5/6)

WKKDC Tom 13 Amerykańska Liga Sprawiedliwości JLA: Wieża Babel. – Przyjemna lektura. Z powodu wielu pozytywnych opinii spodziewałem się czegoś bardziej zaskakującego, więc poczułem się trochę zawiedziony. Historia dotyczy kwestii zaufania pomiędzy Batmanem i Ligą (swoją drogą, teraz przynajmniej wiem skąd się wziął pewien motyw w New DC). Czy warto sięgnąć? Tak, to jest klasyka, ale nie oczekujcie czegoś wybitnego – to jest po prostu historia o zaufaniu.(4/6)

WKKDC Tom 12 Superman: Ostatni syn Kryptona. – Po tym tytule nie spodziewałem się za wiele i zostałem bardzo przyjemnie zaskoczony, moim zdaniem jest to przyjemniejsza lektura niż „Wieża Babel”. Może po prostu wolę historie, w których bohaterowie mają bardziej przyziemne problemy związane ze swoimi codziennym życiem, ale przy okazji nie brakuje im walki ze swoimi wrogami. Czy warto sięgnąć? Pewnie, bo na naszym rynku jest niestety bardzo mało historii z Supermanem, a ta na szczęście nie jest kolejnym typowym mordobiciem. (4/6)

Spider-Man: Władza – Po przeczytaniu pierwszego rozdziału i zobaczeniu stylu graficznego moją pierwszą myślą było „ktoś w Marvelu chciał mieć swoją wersję Powrotu Mrocznego Rycerza” i tu chyba nie muszę nic więcej pisać. Czy warto sięgnąć? Moim zdaniem tak. Jest tu kilka naprawdę fajnych rozwiązań fabularnych, m.in. motyw MJ. Oczywiście tytuł może odrzucić osoby, które przywiązują dużą wagę do rysunków. (3,5/6)

Rachel Rising Tom 1 – Pierwszy na naszym rynku tytuł Terry’ego Moore’a, który jest wprowadzeniem do serii. Tytułowa bohaterka budzi się w grobie i wtedy wszystko się zaczyna… A czytelnik otrzymuje pełno zwrotów akcji, dziwnych postaci i sekretów. Coś co czasem mi przeszkadzało, to zachowanie niektórych postaci, które wydaje się mało naturalne. Czy warto sięgnąć? Mimo kilku wad, tytuł gorąco polecam, posiada świetne rysunki i czyta się go błyskawicznie. (5/6)

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s